Tak, jezioro może zacząć zamarzać już w październiku, ale w Polsce zdarza się to stosunkowo rzadko i wymaga odpowiednich warunków pogodowych. Najszybciej cienki lód może pojawić się na płytkich, osłoniętych fragmentach zbiornika po kilku bardzo zimnych nocach. Nie oznacza to jednak, że całe jezioro jest już skute lodem.
Co decyduje o zamarzaniu jeziora?
Znaczenie ma nie tylko temperatura powietrza. Liczą się również temperatura samej wody, głębokość zbiornika, jego powierzchnia oraz wiatr. Płytkie i niewielkie jeziora tracą zgromadzone latem ciepło szybciej niż duże i głębokie. Bezchmurne, mroźne noce sprzyjają dalszemu wychładzaniu powierzchni. Silny wiatr może natomiast mieszać wodę i utrudniać powstawanie trwałej pokrywy lodowej.
Gdzie pierwszy lód pojawia się najwcześniej?
Zamarzanie nie musi rozpocząć się jednocześnie na całej powierzchni jeziora. Cienką warstwę lodu można najpierw zauważyć przy brzegu, w niewielkich zatokach i innych płytkich, zacisznych miejscach. Woda może tam wychładzać się szybciej niż na otwartej części zbiornika.
Październikowy lód należy więc traktować przede wszystkim jako oznaki pierwszego zamarzania, a nie sygnał, że można bezpiecznie wejść na jezioro. Nawet jeśli przy brzegu powierzchnia wygląda na zamarzniętą, kilka metrów dalej może znajdować się otwarta woda albo bardzo cienka warstwa lodu.